Podróże z dziećmi. Te duże i małe.

with Brak komentarzy
Podróż z dzieckiem!

AAA! Jeżeli się boisz, czy szukasz praktycznych rozwiązań - ten wpis jest dla Ciebie!

A więc nastał czas aktywnych wakacji. Sami właśnie wróciliśmy z kilkumiesięcznej podróży, więc jeszcze na gorąco zebrałam wszystkie praktyczne porady, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

  •  Czy można podróżować z maluszkiem?

Jak najbardziej, jeżeli rodzice czują taką potrzebę. Wiadomo, dla niemowlaka to będzie przeżycie, ale jak cycuś z mleczkiem jest blisko, to nawet nie odczuje zmiany. Trzeba jedynie uważać z podróżami daleko w inny klimat. Tu działa taka zasada: czym mniejsze dziecko tym na dłużej należy planować przebywanie w innym klimacie. Np. nie ma sensu jechać na 10 dni nad morze z roczniakiem, a warto np. na 3 tygodnie. Dlatego na początku warto pomyśleć o wakacjach gdzieś blisko domu.

  •  Jakie korzyści?

Niesamowity skok w rozwoju, nowe doświadczenia, emocje, przeżycia, nauka dostosowywania się do niewygodnych warunków (bo najczęściej dzieciaki w dzisiejszym świecie mają bardzo wygodne życie i są nieprzyzwyczajone do elementarnej niewygody, co w życiu się przyda:)
Dla rodziców też same korzyści: przygoda, nowe znajomości, nowe ciekawe miejsca, odpoczynek od codzienności, nowe inspiracje itp.

  •  Samochodem, samolotem, pociągiem?

Wszystkim się da, w zależności od ilości kilometrów i dobrze zorganizowanych rodziców.
Samochodem można wziąć większą ilość rzeczy, choć czasem ta ilość ciąży i tylko bałagan. W większości można dać radę z dzieckiem i z minimalna ilością rzeczy.

  •  Jak długo dziecko może jechać samochodem?

Po pierwsze musicie wiedzieć, że dziecku w samochodzie jest najciężej. Ono z natury nie jest gotowe na siedzenie unieruchomione i przypięte w jednym miejscu przez parę godzin. Również, dziecko nie jest w stanie zrozumieć pojęcia czasu i odległości. Dorośli są psychicznie przygotowani do podróży, rozumieją, ile jeszcze zostało, ile kilometrów, co nas tam czeka itp., a dla dziecka oprócz pierwszych 20-30 minut, podróż – to pokuta.
Są małe rozwiązania: planować dłuższe dystanse podczas snu dziecka, zaplanować ciekawe przystanki, gdzie dziecko może się wybiegać i utrzymywać zainteresowanie dziecka różnymi zabawkami, grami, jedzeniem po drodze.

  •  Czym zająć dziecko pod czas podróży?

- jedzenie!!! Nasze odkrycie: jabłko gryzie przez 20 minut patrząc w okno, obiadek zje chętnie, jak jest głodne (dlatego nie karmimy specjalnie przed podróżą) w 15-20 minut, chrupki, owoce, kanapki – moi sprzymierzeńcy
- czytanie książek – wziąć ulubione lecz nie te co codziennie się czyta
Schować ulubioną książkę przed planowaną podróżą i będzie jak nowa! To samo zrobię z ciekawą zabawką
- rysowanie - czemu nie?
- teatrzyk ze wszystkiego, co jest pod ręką
- rodzice – najlepsze „zabawki rozwojowe” – wspólne śpiewanie, gadanie, wymyślanie niezwyczajnych rzeczy, opowiadanie bajek, wspólne wspomnienia…
- słuchanie muzyki, bajek z płyt
- wykorzystanie nowoczesnych technologii typu tablet, do puszczania bajek np. w języku angielskim. Jednak z tego rozwiązania radzę Wam korzystać tylko w ostateczności, jak już nie ma siły niczego innego zaproponować. Bardzo łatwo dziecku się przyzwyczaić do tego rodzaju pasywnej rozrywki i może nie chcieć niczego innego poza bajkami czy grami na tablecie.

  •  Co wziąć ze sobą dla dziecka w podróż?

Generalnie zawsze w samochodzie warto mieć:
- chusteczki suche i nawilżające, papier toaletowy
- woda, przekąski (najwygodniej mieć wszystko w małych kontenerkach)
- komplet ubranek na zmianę, pieluszki
- chusta do noszenia
- duża chusta mamy, która ma olbrzymi zakres zastosowań (przykryć, otulić, nawet wytrzeć, zasłonić, zawiesić, podścielić itp.
- kołderka do przykrycia
- fajnie też mieć coś do przykrycia fotelika dziecięcego od nagrzewania słońcem podczas przystanków
- miska, gdzie naleje się wodę do szybkiej kąpieli, coś się upierze, czy coś się położy wygodnie.
- wasza domowa apteczka.
- różności dla zabawy (do malowania, książki, niezwyczajne rzeczy, płyty z dobrymi nagraniami, ulubiona zabawka)
No i chyba wszystko z tych specjalnych rzeczy dla dziecka, bo wiadomo że zwyczajne rzeczy też mamy ze sobą, ale każdy już wie co ma wziąć.

Dla ekorodziców:
- jeżeli dziecko jest bezpieluchowe, właśnie w podróży spokojnie na wszelki wypadek lepiej założyć pieluchę, żeby niepotrzebnie nie stresować siebie ani dziecka. Bezpieluchowy Henio bez pieluszki zaczął śmiało jeździć jak miał 1,5 roku.
- nie zapomnij o dodatkowej reklamówce na zużyte pieluchy wielorazowe.
- chusteczki nawilżające można zamienić bawełnianymi + dodatkowa butelka wody.
- podróż to świetna możliwość nauczania dzieci miłości do natury i ochrony środowiska!

Jak ratujemy się od mocnego słońca:
- cień, parasol, kapelusze
- bezpieczne godziny do 11ej i od 17ej
- olejek z kiełków pszenicy na gołe ramiona

Życzę Wam miłej i bezpiecznej podróży!

 

Zostaw swój komentarz